Zrób prosty test: weź telefon i zapytaj Siri albo ChatGPT o polecenie firmy z Twojej branży w Twojej okolicy. Zobacz, czyja nazwa pada jako pierwsza. Jeśli to nie Twoja — nie jesteś sam. Większość firm, z którymi zaczynamy współpracę, w ogóle nie istnieje w „głowie” asystentów AI. I to się da zmienić.
Krótko: asystenci AI polecają to, co potrafią „zrozumieć” i o czym mają potwierdzone, spójne informacje z wielu źródeł — nie to, co ma najlepszą reklamę. To zupełnie inna gra niż klasyczne pozycjonowanie w Google.
Dlaczego „bycie w Google” to już za mało
Przez lata cel był prosty: być wysoko w wynikach wyszukiwania. Dziś coraz więcej decyzji zapada zanim ktokolwiek otworzy przeglądarkę — w rozmowie z Siri w samochodzie, w odpowiedzi ChatGPT na pytanie „polecisz mi coś dobrego w pobliżu?”, w podpowiedzi Google przy wpisywaniu zapytania głosowego. To są miejsca, gdzie zapadają decyzje zakupowe zanim dojdzie do „wyszukiwania” w tradycyjnym sensie.
Co naprawdę sprawdzają asystenci AI, zanim Cię polecą
- Czy Twoje dane są spójne i ustrukturyzowane. Godziny otwarcia, lokalizacja, oferta, ceny — podane w formacie, który maszyna odczyta jednoznacznie (tzw. dane strukturalne / Schema.org), a nie tylko „ładnie wygląda na stronie”.
- Czy ktoś inny o Tobie pisze. AI nie ufa wyłącznie Twojej własnej stronie. Sprawdza, czy Twoja marka pojawia się w innych miejscach — katalogach branżowych, artykułach, zestawieniach typu „najlepsze X w Y” — i czy te informacje się ze sobą zgadzają.
- Co piszą o Tobie klienci — i jak to piszą. Opinia „super, polecam!” niesie dla AI dużo mniej informacji niż „najlepsza pizza na mieście, dowóz w 20 minut, zawsze ciepła”. Konkrety w opiniach to dane, na których AI buduje rekomendację.
- Czy Twoja wizytówka w mapach jest kompletna. Apple Maps to dziś główne źródło danych dla Siri — zaniedbana wizytówka oznacza, że dla Siri Twoja firma praktycznie nie istnieje.
Jak to wygląda w praktyce — krok po kroku
- Audyt „widoczności asystenckiej”. Sprawdzamy, co Siri i ChatGPT dziś o Tobie „wiedzą” (a raczej — czego nie wiedzą) i robimy z tego punkt odniesienia.
- Uzupełnienie danych strukturalnych na stronie — żeby AI miało z czego korzystać, zamiast zgadywać.
- Pełna optymalizacja wizytówki w Apple Maps i Google Maps — zdjęcia, kategorie, opisy dopasowane do tego, jak ludzie naprawdę pytają głosowo.
- Praca nad opiniami i wzmiankami — tak, by w sieci pojawiały się konkretne, „karmiące AI” informacje o Twojej marce, nie tylko gołe gwiazdki.